Zwierzęta zawsze były moją pasją, do tego stopnia że dzięki studiom zostałam behawiorystą zwierzęcym – psychologiem koni.

Od lat leży mi na sercu promocja jeździectwa w Polsce jako sposobu na wypoczynek w czasie wolnym. W tym celu założyłam portal www.happyhorses.pl  oraz byłam pomysłodawczynią i współorganizatorką czterech edycji (2006-2009) plenerowej imprezy „Piknik Turystyki Konnej i Jeździectwa we Wrocławiu”, na którym każdorazowo gościliśmy kilka tysięcy osób.

Jestem aktywnym sędzią jeździeckim w dyscyplinie skoków przez przeszkody, posiadam uprawnienia sędziowskie w dyscyplinach ujeżdżenia i WKKW.

Miałam także epizod sportowy, m.in. start na I Akademickich Mistrzostwach Polski w dyscyplinie ujeżdżenia oraz stworzenie Sekcji Jeździeckiej na Uniwersytecie Wrocławskim- startowałam w barwach uczelni w dyscyplinie skoków, ujeżdżenia i  WKKW. Utrzymuję stały kontakt ze znanymi w Polsce jeźdźcami aby być na bieżąco w najnowszych trendach nauczania technik jeździeckich. Zawsze korzystam z okazji podnoszenia własnych umiejętności jeździeckich.

Wciąż podnoszę swoje kwalifikacje. W tym celu kilka lat spędziłam z Hiszpanii i Anglii, gdzie pracowałam w ośrodkach jeździeckich i hodowlanych. Trening na Ortedze.Nabrałam tam wiele cennych doświadczeń, wiele rozwiązań z zagranicy wprowadziłam na Ranczo.

W Hiszpanii pracowałam w Yeguada el Chopo, Las Navas el Marquez. Jej właściciel Carlos Suarez Delgado zajmował się hodowlą koni Pura Rasa Espanola tzw. Andaluzów. Zajeżdżałam tam młode ogiery, jeździłam na zawody hodowlane, m.in do Madrytu czy Avila, jako vaquero (hiszpański kowboj) przeprowadzałam konie z pastwisk letnich na zimowe (kilkadziesiąt kilometrów po górach w siodle, klacz trzymałam na uwiązie a źrebię biegło obok).

W Anglii pracowałam u Ann Gustavii w Crockstead Showground, Eastbourne Road Halland, East Sussex jednej z najlepszych swego czasu stajni hodowlanych o kierunku skokowym i WKKW. Konie Ann musiały mieć żelazną kondycję więc obowiązkowo wsiadałam kilka koni dziennie aby pogalopować je po rozległych okolicznych łąkach. Pracownicy też musieli być wysportowani, ponieważ do obsługi kilkudziesięciu koni było nas cztery osoby a boksy sprzątaliśmy codziennie.

Praca w Uplands Stud u Lisa McAlpine, Bowlhead Green, Godalming, Surrey pogłębiła moją wiedze dotyczącą ujeżdżenia. Lisa po zakończeniu kariery sportowej (WKKW) skupiła się na dresażu. Nauczyła mnie jak pracować z koniem aby był naprawdę rozluźniony i pięknie się prezentował. Nauczyłam się tu jak dbać o stajnię i rząd aby zawsze czysto i ładnie się prezentował. Klientkami Lisy były bogate Angielki, konie zawsze musiały pięknie wyglądać. Niektórym na życzenie Pań malowaliśmy kopyta brokatem. Tam też pobiłam życiowy rekord w załadunku słomy- w cztery osoby rozładowaliśmy TIR-a z dwiema przeczepamy i ułożyliśmy wielką górę słomy w olbrzymiej wiacie.

Pobyt Cobham Manor Equestrian Centre, Thurnham, Maidstone, Kent ośrodek akredytowany przez British Horse Society, dał mi możliwość wstąpienia do BHS (Gold Membership British Horse Society)oraz przystąpienia do egzaminu kompetencyjnego, który składał się z części praktycznej- jazda konna, praca z koniem w ręku oraz obsługa w stajni oraz części teoretycznej, m.in. budowa konia, budowa systemu trawiennego, żywienie, trening itd.

Ślub w damskim siodle,.Do Judi Thurloe, właścicielki Pond Head Farm, Oulston, York trafiłam pod koniec swojej przygody w UK. Prowadzi ona z mężem „sklep z końmi”.  Średnio sprzedaje od 7-12 koni w tygodniu. Moja praca polegała na trenowaniu koni przeznaczonych na sprzedaż. Nad koni kondycją pracowaliśmy podczas długich i pięknych terenów po okolicznych wzgórzach oraz skoków na placu treningowym- każdy angielski koń musi przeskoczyć przeszkodę  wysoką co najmniej na metr, ponieważ Anglicy lubią brać udział w polowaniach (hunting) gdzie często trzeba przeskoczyć płot czy żywopłot.

Moja fascynacja końmi jest tak duża, że nawet ślub wzięłam w siodle- damskim siodle.

Migawki

Schodki do wchodzenia na konia już gotowe. Koniec z niewygodnym wdrapywaniem się na koński grzbiet i naciąganiem lewego puśliska. A co najważniejsze- takie schodki są zdrowe dla koni, ponieważ przy tradycyjnym wsiadaniu z ziemi każdorazowo przeciążamy je na jedną stronę co nie wpływa pozytywnie na ich kości i mięśnie.

Gościmy

Odwiedza nas jeden gość oraz 0 użytkowników.